Ireneusz Pierzgalski. Z bliska

otwarcie wystawy: piątek, 08.05.2026, godz. 19:00

wystawa: 08.05-12.06.2026

organizator:

partner:

miejsce: Galeria Piekary
ul. Św. Marcin 80/82
CK Zamek, Dziedziniec Różany
61-809 Poznań

wystawa czynna: pon. – pt. 10 – 18

patronat medialny:


Lata 70. – to w historii fotografii czas zarówno ascetycznej sztuki pojęciowej, jak i przeciwstawnej wobec niej, poetyckiej ekspresji poprzez wielokrotności. Drugi z kierunków realizowano przede wszystkim w formie konglomeratu obrazów fotograficznych. W takim nurcie od 1968 roku (powstały wówczas m.in. „Małpy”) tworzył Ireneusz Pierzgalski, wyróżniając się swym oryginalnym podejściem do tworzenia ze zdjęć-odbitek czegoś innowacyjnego.

„Obrazy fotograficzne” Pierzgalskiego Urszula Czartoryska opisuje jako „montaż – wykończony ostatecznie na jednej fotografii znacznych rozmiarów, złożonej z wielu kadrów negatywów autora” . To połączenie przynajmniej kilku ciasno połączonych mniejszych i większych fotografii, niekiedy przysłaniających się, a czasem ułożonych nieregularnie. Realizowane były w zgodzie z poetyką „płachty” stykowych odbitek. Opisana technika była pionierską metodą artysty i inspirowała innych twórców do realizowania projektów w tej samej formie.

W „obrazach fotograficznych” Pierzgalski eksplorował potencjał ideowy, jaki mogła gwarantować stworzona przez niego technika. Rejestrowane nieznaczne zmiany obiektów, osób i przestrzeni stanowią zarazem metodę dokumentacji nacechowanej uczuciowo, jak i konceptualnych rejestracji, odwołujących się do zderzenia tego, co rzeczywiste, z tym, co abstrakcyjne czy też: teoretyczne (np. optyki jako działu fizyki w serii zdjęć dokumentującej dynamiczny ruch przedmiotów) . Zawsze też odbitki łączyło coś konkretnego, wizualnie nieumykającego uwadze – podmiot/przedmiot fotografowany (np. małpy, fotel), ubiór (np. przyjaciele artysty w tych samych czapeczkach) czy kompozycja (cykl portretów rodzinnych). Czy ten zabieg jest jednak aktem łączenia czy rozdzielania? Przecież, aby zrealizować taki projekt, te fotograficzne seanse musiały oddzielać od siebie „całkiem przypadkowe interwały czasu” , mające jednak na celu realizację spójnego konceptu o pewnych „podobieństwach”, przedmiotach i motywach sobie „bliskich”.

Andrzej Łobodziński – opisując swój odbiór prac Pierzgalskiego – wyraził, że według niego „atrakcyjność fotografii polega w znacznej mierze na tym, że skrajne momenty – przeszły i teraźniejszy – stawiają się przed nami razem, wywołując szok upływającego czasu” . Ten „paradoksalny czas fotografii” był czymś, z czego po mistrzowsku korzystał twórca „obrazów fotograficznych”. Stanowił on stały motyw i przedmiot zainteresowań twórczych artysty: „Można by powiedzieć, że niemal wszystkie jego utwory, w których posługuje się fotografią, jako środkiem wyrazu artystycznego, są wariacjami na temat upływu czasu” .

Wzrok w pracach Pierzgalskiego jest kluczowym medium poznania świata – nietrwałego, zmiennego. Jednak to, co widzimy jest zmienne, sprzeczne z tym, co pochopnie chce się uznać za fakt, status quo. Struktura prac artysty przypomina „marzenia senne” – „asocjacje pospołu wyrwanych faktów i nieprawdopodobieństw, deformację kolorystyki na skrajnie płomienną lub zatartą, mgławicową” . Miesza się w nich prywatne z encyklopedycznym, doświadczenie z fikcją. Metoda ich tworzenia polegała na reprezentacji motywów z własnego życia artysty (np. pobyt w szpitalu, dzieciństwo córki, wspomnienia z podróży…), w sposób „z pogranicza emocjonalności” oraz w formie „paradoksalnej, drobiazgowej rejestracji” .

„Obrazy fotograficzne” Pierzgalskiego sytuują się na pograniczach: plastyki i kliszy oraz jakoby filmowego kadru i malarskiej siły urzeczywistniania tego, co stanowi domenę wyobrażeń (były one jak „marzenia senne”). Innowacyjność prac artysty jest bliska – nie tylko ze względu na jego polskie. Przede wszystkim ze względu na umiejętność tworzenia lirycznych i przejmujących realizacji o wysoce osobistym charakterze. Pozostających „w wymiarze niepowtarzalnej personalności” – pozwalających na utożsamienie się odbiorców z przedstawionymi na fotografiach uniwersalnymi, osobistymi doświadczeniami.


Dofinansowano ze środków budżetowych Miasta Poznania.